airplane-1670266_1280

Śladami Grecji, czyli upadłość El Greco

W przypadku biur podróży branża jest szczególnie niepewna: niepewna dla samych inwestorów oraz klientów biur. Nabici w butelkę poczuli się na przykład pasażerowie biura podróży El Greco, którzy przez operatora swojej wycieczki poczuli się wyjątkowo oszukani. Do samego końca nie zdawali sobie sprawy, że El Greco ma tak poważne problemy.

O kłopotach biura głośno zaczęły być w dniu, w którym samolot egipskich linii Flash Air, przewożący niemal 150 pasażerów, rozbił się nad Morzem Czerwonym. Tymi właśnie liniami do Polski mieli powrócić turyści, których El Greco wysłało na wczasy do Egiptu. Sprawa dotyczyła około 80 osób. W obliczu tragedii El Greco zaczęło organizować samolot zastępczy, aby turyści mogli bezpiecznie powrócić do kraju. Na ten nieoczekiwany transport zgodziły się Polskie Linie Lotnicze LOT.

Samolot LOT-u został podstawiony na lotnisku w Okęciu, ze względów ekonomicznych miał bowiem nie lecieć pusty, lecz z grupą kolejnych turystów El Greco. Transport jednak odwołano, okazało się bowiem, że biuro podróży nie ma środków, aby za niego zapłacić. Prezes zarządu spółki będącej właścicielem El Greco, Tarek Hammudeh zobowiązał się do zwrotu pieniędzy turystom, którzy do Egiptu w ogóle nie wylecieli, jednak nie tylko nie dotrzymał swoego przyrzeczenia, ale również kolejnego dnia zaskoczył wszystkich ogłoszeniem upadłości.

Dodatkowo, w tle upadłości El Greco, w najlepsze trwał spór z liniami lotniczymi LOT, które – zdaniem Hammudeha – transportu odmówiły bez powodu, gdyż to Flash Air opłacił rejs zastępczy. Wskutek zachowania narodowego przewoźnika zaś koszty związane z opłaceniem przedłużonego pobytu grupy, która utknęła w Egipcie, koniecznością odwołania kolejnych turnusów i wyczarterowaniem samolotu sprawiły, że El Greco nie było w stanie ich pokryć. LOT bronił się, tłumacząc, że omawianej należności nie otrzymał, ponadto El Greco tak czy inaczej jest dłużne lotowi ponad milion złotych. Dla LOT-u informacja o kłopotach, które doprowadziły do upadłości firmy nie była żadnych zaskoczeniem, gdyż o trudnościach finansowych biura mówiło się już od jakiegoś czasu.

Biuro El Greco z trudnej sytuacji nie wybrnęło, w związku z czym pomocy uwięzionym w Egipcie turystom udzielił wojewoda. Ostatecznie to on wyczarterował samolot, który przetransportował turystów z powrotem do Polski, zaś koszty rejsu oraz zwroty wpłaconych przez wycieczkowiczów pieniędzy realizował Gerling – ubezpieczyciel biura El Greco.

You might also like

Dodaj komentarz