glass-facade-175903_1280

Optimus – przedsiębiorstwo ofiarą systemu

Optimus to przykład jednej z firm, które, radząc sobie na rynku znakomicie, upadły wskutek urzędniczych interwencji. Nikt nie przeczuwał zagrożenia, do czasu aż w 2002 roku do domu właściciela przedsiębiorstwa, Romana Kluski, zapukało CBŚ. Przedsiębiorca przewieziony został do krakowskiego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty oszustw podatkowo-celnych na kwotę prawie 8,5 milionów złotych. Obliczono także zaległości podatkowe firmy Optimus na wartość prawie 16,5 milionów złotych.

Samego Kluski sprawa dotyczyła w mniejszym stopniu. Kilka lat wcześniej odsprzedał swoje udziały w Optimusie, a sam zajął się prowadzeniem wydawnictwa i produkcją zdrowej żywności. Optimus jednak miał poważne problemy. Wyniki firmy pogorszyły się mocno, a konieczność uiszczenia wszelkich zaległości wraz z karami z całą pewnością oznaczała bankructwo.

Główny problem, jakiemu musiał stawić czoła Kluska i Optimus, polegał na kontrakcie, jaki firma podpisała z Ministerstwem Edukacji Narodowej na lata 1998-2000. Przedmiotem umowy było dostarczenie komputerów do szkół. Kłopot związany był z faktu, że komputery importowane zwolnione były z konieczności opłacenia cła i VAT-u, wówczas 22-procentowego. Komputerów krajowych to nie dotyczyło, co automatycznie podwyższało ich cenę, nawet o 30%. Optimus, za zgodą Ministerstwa Edukacji Narodowej i wcale nie osamotniony, bo postępowało tak wiele firm, eksportował swoje produkty na Słowację, a następnie sprowadzał je do Polski bez konieczności uiszczania podatków. O te właśnie niezapłacone podatki upomniał się urząd skarbowy, twierdząc, że Optimus dokonał wyłudzenia. Firma broniła się, że było to jedynie wykorzystanie istniejącej luki prawnej.

Podobnych spraw było wiele, ale to Roman Kluska i Optimus przykuł uwagę mediów i opinii publicznej. Kluska pokazał, w jaki sposób można zrealizować mit „od pucybuta do milionera”. Przedsiębiorstwa od pracy czysto chałupniczej i składania komputerów w garażu w krótkim czasie przeszedł do funkcji prezesa ogromnej firmy i właściciela jednej z 10 największych montowni takiego sprzętu w Europie. Optimus nie był jedynym jego dzieckiem. Po spotkaniu z samym Billem Gatesem stworzył Onet.pl – wówczas największy polski serwis internetowy. Gdy w 2000 roku trafił na listę najbogatszych Polaków, zdecydował sprzedać zarówno Optimusa, jak i Onet. Nie uzasadniał wówczas szczegółowo swojej decyzji, wskazał jednak, że został ostrzeżony przed wrogiem, chcącym zniszczyć jego firmę.

Jak pokazała dalsza historia, niewiele to pomogło. Zarzuty względem Kluski podtrzymało Ministerstwo Finansów, a dzień po zatrzymaniu Romana Kluski wojsko skonfiskowało jego samochody. Co ciekawe, wkrótce Urząd Skarbowy umorzył zaległości podatkowe, w jakie uwikłany był Optimus, zapewniając spokój nowym właścicielom, ale nie Klusce. Aby jakkolwiek zadziałać w tej absurdalnej sytuacji, Kluska doniósł sam na siebie, informując prokuraturę, że umorzenie podatkowych zaległości Optimusowi jest przestępstwem, aby sprawa mogła trafić do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten z kolei jednoznacznie orzekł, że organy skarbowe złamały prawo, bo nie istniał przepis, który – zdaniem urzędników – obszedł Optimus. Wykorzystywanie luk prawnych nie jest zaś łamaniem prawa.

Po decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego pracę straciły dwie osoby z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, która sprawę Kluski badała. Na tym jednak zakończono kwestie odpowiedzialności, uznając, że nikt nie chciał zniszczyć Optimusa. Sam Kluska podejrzewał o to działanie WSI, jednak jego sugestie nie znalazły żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.

You might also like

Dodaj komentarz