woman-1748130_1280

Koniec Atlantica

Atlantic to marka, którą jeszcze do niedawna kojarzył niemal każdy Polak. Sklepy z bielizną i strojami kąpielowymi spod znaku Atlantica znajdowały się niemal w każdym centrum handlowym. Niestety, w roku 2015 sąd wydał wyrok na właściciela spółki, nie wierząc, że będzie w stanie uratować firmę. Prawie 60 milionów złotych długu okazało się zaporą nie do pokonania.

Atlantic przez lata był liderem na rynku bielizny w Polsce, z powodzeniem konkurował także zagranicą. To jeden z przykładów, jak firma może upaść na skutek splotu nieszczęśliwych okoliczności i kilku niefortunnych decyzji.

Spółka, będąca właścicielem marki Atlantic, powstała na początku lat 90. Głównymi rynkami zbytu dla Atlantica była Rosja oraz Ukraina. To stamtąd Atlantic czerpał ponad połowę swoich przychodów. Upatrując swoich szans właśnie na tym rynku, zarząd spółki postanowił zainwestować w budowę wielkiego centrum logistycznego w Kijowie. Łatwo domyślić się, co wydarzyło się później. Na Ukrainie wybuchał rewolucja, Rosja ogłosiła aneksję Krymu, a przy okazji tych zawirowań Unia Europejska zaczęła nakładać sankcje gospodarcze na Rosję, Rosja zaś na kraje Unii Europejskiej, w tym Polskę. Najdobitniejszym przykładem tego stały się polskie jabłka, jednak ofiarą padł i Atlantic.

Na domiar złego Rosję zaczął trapić kryzys finansowy, rubel załamał się, a sprzedaż spadła. Atlantic otrzymał kolejny cios: problemem był nie tylko spadek sprzedaży, ale także różnice w rozliczeniach transakcji walutowych. Plan produkcji ułożony na rok w przód legł w gruzach, jednak działań nie dało się tak od razu wyhamować.

Swoją cegiełkę do planów Atlantica dołożył również polski Urząd Skarbowy. Upomnienie urzędników dotyczyło 5 milionów złotych pochodzących z podatku VAT, którego zapłatę firma chciała przesunąć w czasie. Urzędnicy nie dali się jednak przekonać, a konta Atlantica zostały zablokowane. Tym samym firma utraciła płynność, a zarząd spółki złożył wniosek sądowy z prośbą o ogłoszenie upadłości układowej. Sąd jednak odrzucił ją, ogłaszając upadłość likwidacyjną.

Prezes Atlantica, Wojciech Morawski nie krył żalu do sądu. Twierdził, że z większością wierzycieli porozumiał się co do spłaty zaległości, sam zaś ma pomysł na uratowanie firmy. Niestety, szansy tej nie uzyskał.

You might also like

Dodaj komentarz