aircraft-479772_1280

Jak upadło Alfa Star?

Bankructwa biur podróży nie są niczym nietypowym ani niecodziennym, zwłaszcza w obecnej rzeczywistości. Upadek biura podróży Alfa Star przebiegał z jednej strony dość typowo dla branży, z drugiej zaś ruchy głównych udziałowców na chwilę przed upadkiem było mocno tajemnicze. Klapę przedsięwzięcia można było zatem przewidzieć sporo wcześniej.

Wiele pozwala przypuszczać, że prezes spółki, Sylwester Strzylak dużo wcześniej wiedział, że Alfa Star upadnie i z jednej strony zabezpieczył się na tę okoliczność, z drugiej zaś – do końca walczył o zachowanie pozorów. Dowodem niech będzie fakt, że były sędzia siatkarski na kilka miesięcy przed ogłoszeniem upadłości powołał do życia linie lotnicze 4You Airlines i, nie mając pozwolenia na wykonywanie przelotów, postanowił zostać sponsorem tytularnym siatkarskiego klubu, AZS-u Politechniki Warszawskiej. Zorganizowano kuriozalną, z punktu widzenia dzisiejszej wiedzy, konferencję prasową ogłaszającą współpracę, by kilka miesięcy później poinformować, że żadnej współpracy nie będzie. Samo biuro podróży Alfa Star przez długie lata było sponsorem siatkarskiej PlusLigi, choć, ze względu na kontakty Strzylaka w świecie siatkówki, na bardzo preferencyjnych warunkach.

Dodać trzeba koniecznie, że, zanim ogłoszona została niewypłacalność biura podróży Alfa Star, Sylwester Strzylak oraz jego siostra, Izabela Strzylak sprzedali wszystkie udziały znajdujące się w ich posiadaniu przedsiębiorcom z Egiptu. Jeszcze wcześniej swoich akcji pozbyła się Barbara Balcerek-Pogoda, członkini rady nadzorczej spółki. Potwierdza to tylko tezę, że prezes Strzylak wcześniej miał wiedzę o spodziewanym bankructwie spółki. Po ogłoszeniu problemów finansowych Alfa Star stracił w notowaniach o 97%, a transakcje giełdowe związane ze spółką zostały zawieszone. Stracili wszyscy mniejsi udziałowcy, zaś kłopotów finansowych uniknęło rodzeństwo Strzylaków oraz Barbara Balcerek-Pogoda.

Spółce nie pomógł zastrzyk egipskiej gotówki, która w związku z przejęciem firmy trafiła na konta Alfa Star. Ostatecznie, udziałowcy z Egiptu nie zdecydowali się dalej wspierać polskiego przedsiębiorstwa.

Dopiero po upadku firmy okazało się, że Alfa Star już na wiele miesięcy wcześniej zmagało się z problemami finansowymi i walczyło z brakiem płynności finansowej, a mimo to ryzykowało dobrem swoich klientów i wysyłało ich na zagraniczne eskapady. Odkryto także, że współpraca Alfa Star i spółki Travco Group, która problematyczne udziały od Strzylaka kupiła, sięgała wielu lat wstecz i to ona przyczyniła się w duże mierze do powstania sporych długów polskiego biura podróży u egipskiego kontrahenta. Przejęcie spółki miało być więc formą spłaty zaległości.

Te wszystkie problemy sprawiły, że wielu polskich turystów miało kłopoty z zakwaterowaniem na wyjeździe oraz z powrotem do kraju. Alfa Star nie mogło porozumieć się z egipskim partnerem, a – zalegając finansowo za opłacenie miejsc hotelowych w należących do Travco Group obiektach – nie mogła wynegocjować odpowiednich warunków dla swoich klientów. Z tego, o czym nie wiedzieli klienci, doskonale zdawało sobie sprawę rodzeństwo Strzylaków, które nie tylko odsprzedało udziały Alfa Star, ale wykonało także istotne transakcje giełdowe.

Wiele wątpliwości wzbudza kupno przez Travco Gropu upadającej polskiej firmy. Egipskie przedsiębiorstwo obsługuje milion turystów rocznie, posiada hotele nie tylko w Afryce, ale także Europie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Obsługuje także pojazdy turystyczne i statki turystyczne na Nilu.

Trudno zatem uwierzyć, żeby firma wydała 15 milionów złotych, jak głoszą oficjalne dokumenty, w firmę, która od początku miała upaść. Być może zatem przedsiębiorstwo chciało utrzymać Alfa Star przy życiu, tym bardziej, że wymieniono całą radę nadzorczą oraz zarząd, prócz Sylwestra Strzylaka. Najprawdopodobniej firmę pogrążył konflikt między Strzylakiem, który nie chciał oddać władzy, a nowymi właścicielami spółki.

You might also like

Dodaj komentarz