Ale paździerz! http://pazdzierz.com.pl ... czyli o wpadkach technologicznych z przymrożeniem oka ;) Sun, 20 Mar 2016 23:10:48 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.4.2 Paździerz Apple: Super Bowl 2016 okazało się być antyreklamą! http://pazdzierz.com.pl/2016/03/pazdzierz-apple-super-bowl-2016-okazalo-sie-byc-antyreklama/ Thu, 03 Mar 2016 02:47:56 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=39

Wpadka Apple’a. Podczas Super Bowl 2016 Tim Cook zrobił iPhone’owi niezłą antyreklamę

Super Bowl – największe wydarzenie sportowe w USA, podczas którego wielkie firmy wydają miliony dolarów na emisję spotów reklamowych będących często małymi arcydziełami. CEO Apple’a – w myśl filozofii „Think different” – podczas tegorocznego finału postanowił wykorzystać całe zamieszanie i strzelić prowadzonej przez siebie firmę w stopę

Plan był niezły.

  1. Bądź Timem Cookiem.
  2. Wejdź na Twittera.
  3. Wrzuć tweeta z gratulacjami dla zwycięskiej drużyny.
  4. Dorzuć zdjęcie udowadniające, że jesteś na stadionie i celebrujesz to jakże ważne dla Amerykanów kulturalno-rozrywkowe święto.
  5. Ludzie widzą, że nie jesteś tylko nudnym, krwiożerczym prezesem i potrafisz się bawić z rodakami.

Czy coś może pójść nie tak? Raczej nie. No, chyba że prowadzona przez ciebie firma stworzyła smartfona bedącego najpopularniejszym aparatem fotograficznym świata, a udostępnione przez ciebie zdjęcie wygląda tak:

Zdjęcie z profilu Tima Cooka na Twitterze

Co prawda wyżej napisałem, że zdjęcie zrobiono na stadionie, ale pewności nie mam. W zasadzie równie dobrze mogą to być ludziki LEGO na zielonym dywanie. Doceniam jednak poświęcenie — w kolejnej edycji konkursu „iPhone Photography Awards” żaden fotograf nie będzie przegrany, bo Tim Cook zagrzał już ostatnie miejsce.

Żarty żartami, ale żeby była jasność: nie wiadomo, czy Tim Cook osobiście zrobił i udostępnił tę fotkę, bo nietrudno się domyślić, że swojego konta na Twitterze nie prowadzi sam. Nie zostało też powiedziane wprost, że zdjęcie zrobiono iPhone’em (choć charakterystyczne proporcje 4:3 na to wskazują). Tyle tylko, że to wszystko i tak nie ma znaczenia.

To ogromna wpadka, bo liczy się tylko to, co widzą ludzie

A ludzie widzą fatalnej jakości zdjęcie na oficjalnym profilu CEO firmy tworzącej iPhone’y. Historia zna przypadki, kiedy fotki i filmy pochodzące rzekomo ze smartfona były retuszowane lub robione profesjonalnym sprzętem, ale coś takiego to absolutny ewenement. Na reakcję internautów nie trzeba było zresztą długo czekać.

Pod wpisem Tima Cooka pojawiły się dziesiątki tweetów, których autorzy polecają mu zakup Galaxy S6 czy LG G4. Konkurencja ma zatem pełne pole do popisu.

]]>
Paździerz Microsoftu: 200 osób zainstalowało wadliwe oprogramowanie! http://pazdzierz.com.pl/2016/03/pazdzierz-microsoftu-200-osob-zainstalowalo-wadliwe-oprogramowanie/ Wed, 02 Mar 2016 18:45:23 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=37

Wpadka Microsoftu. 200 osób zainstalowało anulowany build Windows 10 Mobilei

Tego dawno nie było! Microsoft zaliczył wpadkę w programie Windows Insider. Firma zezwoliła na zainstalowanie około 200 osobom nowej kompilacji Windows 10 Mobile, którą odwołano.

Szef działu PR oraz asystent technologiczny Gabe Aul z Microsoftu w zeszłym tygodniu zapewniał, że uczestnicy programu Windows Insider wkrótce dostaną nową kompilację Windows 10 Mobile. W ostatniej chwili z planów w piątek się wycofano, gdyż znaleziono błąd.

Sytuacja jest o tyle dziwna, że nastąpiło rozbicie czasowe. Otóż zdaje się jednak, że Microsoft najpierw udostępnił w piątek Windows 10 Mobile build 10536.1003, gdyż część uczestników programu Windows Insider go zainstalowało. Z informacji przekazanych przez Gabe’a Aula w serwisie Twitter wynika, że tę kompilację systemu zainstalowało około 200 osób. To oznacza, że ktoś nieroztropnie udostępnił publicznie system, a dopiero po jakimś czasie go wycofano z publicznego obiegu.

Firma Billa Gates’a zamierza udostępnić poprawiony build Windows 10 Mobile jeszcze w tym tygodniu. Możliwe, że nawet jeszcze dziś. Jeśli tak się stanie, to nastąpi to w godzinach popołudniowych lub wieczornych naszego czasu. Tak więc pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać.

Na filmie krążącym po sieci  możecie obejrzeć 15 najciekawszych nowości, które wprowadza Windows 10

Wspomniany wcześniej build Windows 10 Mobile anulowano z powodu błędu w procesie UpdateGen. Trudno powiedzieć, czy osoby, które zainstalowały Windows 10 build 10536.1003 będą mogły w prosty sposób zainstalować kolejną kompilację systemu. Być może będą musiały najpierw cofnąć się do Windows Phone 8.1.

]]>
Paździerz Samsunga: Nowy flagowy Galaxy S7 http://pazdzierz.com.pl/2016/02/pazdzierz-samsunga-nowy-flagowy-galaxy-s7/ Mon, 22 Feb 2016 15:36:33 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=33 Dywagacje na temat przygotowywanych wersji modeli Galaxy S7 (chodziły słuchy o różniących się nazwach dla smartfona z ekranem o zakrzywionych brzegach) zostały uciszone przez Samsunga przypadkowo. Na oficjalnej stronie dla twórców oprogramowania pokazały się informacje o nowych funkcjach platformy Look, umożliwiającej wyświetlanie informacji na zakrzywionym ekranie Edge.

Wśród nowości znalazła się opcja nazwana „Edge Single Plus”, pozwalająca na pokazanie większej ilości informacji. Najciekawsze jest to, że jako model wspierający tę funkcję został wymieniony Galaxy S7 Edge. Wpadka została już usunięta, w internecie jednak nic nie ginie.

Wyśledzone zostały także próby zmierzenia wydajności smartfona w popularnym benchmarku AnTuTu, dzięki czemu dysponujemy podstawowymi danymi technicznymi telefonu nazwanego na czas testu „lucky” oraz spodziewaną wydajnością Galaxy S7.

Co w środku?

Czego udało się dowiedzieć? Testowany smartfon był wyposażony w duży (przekątna ekranu 5,7 cala) wyświetlacz, pracujący w rozdzielczości 1440 na 2560 pikseli. Wcześniejsze przecieki wskazywały na obecność dwóch wersji Galaxy S7: podstawowej (z ekranem 5,1-5,2 cala) oraz Edge (z wyświetlaczem 5,7-5,8 cala).

Telefon wyposażony jest w 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB przestrzeni na dane. W modelu testowym zastosowano ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 820 (występować ma takżeExynos 8 8890, układ opracowany przez Samsunga). Za wyświetlanie grafiki odpowiada chipAdreno 530.

Dane z testu wskazują na wyposażenie telefonu w aparat o rozdzielczości 16 megapikseli, duża część źródeł informuje jednak, że Samsung zdecydował się na mniejszą matrycę (12 megapikseli). Przednia kamera ma być identyczna ze stosowaną w Galaxy S6.

Modele rodziny Samsung Galaxy S7 mają otrzymać odporność na pył i wodę (certyfikat IP67),wróci także slot na kartę pamięci microSD. Zwiększy się pojemność wbudowanych akumulatorów: do 3000 (S7) i 3600 (S7 Edge) mAh.

Pojawiły się także wzmianki o chęci wprowadzenia przez Samsunga funkcji podobnej do opracowanego przez Apple3D Touch, czyli pokazywania innego menu w zależności od siły nacisku na ekran.

Jaka nowość w smartfonie Samsung Galaxy S7 przypadłaby Wam najbardziej do gustu?

]]>
Paździerz HTC: Fotografowanie 24-katatowego HTC.. iPhone! http://pazdzierz.com.pl/2016/02/pazdzierz-htc-fotografowanie-24-katatowego-htc-iphone/ Tue, 02 Feb 2016 18:30:59 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=29 htc_gold_oops

Czasami nawet najlepszym zdarzają się wpadki. Tak też się stało w przypadku HTC i chęci pochwalenia się specjalną edycja HTC One M9 wyprodukowaną z okazji mistrzostw UEFA. Dla niewprawnego oka wszystko wygląda w porządku, jednakże przyglądając się bliżej możemy dostrzec pewną niekonsekwencję. Bo w końcu HTC chciało się pochwalić swoim produktem czy jakością zdjęć oferowaną przez Iphone’a?

HTC ostatnio ma pecha. Nieszczególnie dobre wyniki finansowe są wystarczającym powodem do zmartwień, a teraz na dodatek jeszcze to. Z okazji finału Ligii Mistrzów tajwański producent zdecydował się na produkcję kolekcjonerskiej wersji swojego smartfonu. HTC One M9 został bowiem wykonany z 24-karatowego złota, a jego zdjęcia znalazły się na Twitterze.

Niestety zdarzyła się rzecz odwrotna do zamierzonej. Użytkownicy zamiast z zachwytem spoglądać na błyszczącą powłokę telefonu oraz pięknie wykonane logo UEFA szybko zauważyli, że w lewym dolnym rogu widać fotografa. Fotografa trzymającego w dłoniach nie aparat, nie smartfon firmy HTC, ale Iphone’a.

 

htc one m9.jpg-large

 

Z dalszej perspektywy nie wygląda to może dla każdego przekonująco. Warto jednak pamiętać, że urządzenia bohatera tego wpisu mają umieszczane obiektywy aparatów na środku, z kolei Apple kamery montuje w rogu. Myślę jednak, że zbliżenie rozwieje wszelkie wątpliwości i każdy będzie w stanie dostrzec jeszcze logo w postaci nadgryzionego jabłka.

Oczywiście wpadka została szybko poprawiona, wpis ze zdjęciami zniknął, a na jego miejsce pojawił się nowy. Jednak Internet nie zapomina i o ile użytkownicy nie ucierpią na tej pomyłce, o tyle może odbić się to na wizerunku firmy i PR-owcy będą musieli trochę popracować.

Wpadki jednak zdarzają się każdemu, a HTC zdecydowało się naprawić swój błąd. Sami jednak przyznacie, że sytuacja ta jest w pełni ironiczna. Chciano się pochwalić złotym HTC One M9, jednak każdy uwagę skupił na odbijającym się w tylnej klapce smartfonie. Jedno jest pewne, dzięki takiej pomyłce 24-karatowy M9 One zobaczyło więcej osób niż by przypuszczano.

]]>
Paździerze Apple: 6 największych wpadek w ciągu 10 lat http://pazdzierz.com.pl/2016/01/pazdzierze-apple-6-najwiekszych-wpadek-w-ciagu-10-lat/ Sat, 02 Jan 2016 18:27:12 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=26

1. Apple Bandai Pippin – 1996 r.

Nie da się ukryć, że Apple nigdy nie było zbytnio zainteresowane rynkiem gier, ale w połowie lat dziewięćdziesiątych podjęto próbę rozszerzenia obszaru działalności koncernu. Efektem tych działań była współpraca z japońskim Bandai nad konsolą do gier o nazwie Pippin, której główną zaletą miała być łatwość rozszerzenia o nowe podzespoły. Niestety producent ponownie chciał zbyt wiele zarobić, a cena 600 USD w połączeniu z bardzo ograniczoną biblioteką gier (na starcie niecałe 20 tytułów) i debiutem podobnych sprzętów od innych producentów (tańszych i znacznie ciekawszych – Nintendo 64, Sony PlayStation i Sega Saturn) sprawiły, że amerykański koncern musiał zadowolić się liczbą 42 tysięcy sprzedanych egzemplarzy i „uśmiercił” swój pomysł zaledwie trzy lata później.

2. 20th Anniversary Mac – 1997 r.

Wbrew temu, co sugerować może nazwa, wypuszczony 1997 roku TAM powstał, aby uczcić dwudziestą rocznicę założenia Apple, a nie komputerów Mac. Podobnie jak to było w przypadku Newtona, sprzęt ten nieco wyprzedzał swoje czasy, oferując niezajmującą wiele miejsca formę all-in-one ze zintegrowanym płaskim panelem LCD (12.1-calowym o rozdzielczości 800×600 pikseli), kiedy duże i nieporęczne monitory CRT były jeszcze standardem – dla przykładu przystępniejszy cenowo iMac otrzymał płaski panel dopiero w 2002 roku. TAM, noszący nazwę kodową Spartacus, wyposażony był także w ładowany z przodu napęd CD, wbudowane głośniki stereo oraz subwoofer zaprojektowany przez inżynierów firmy Bose, nie wspominając o osobnej klawiaturze z wbudowanym trackpadem. Jak się można domyślić, przyczyną porażki musiała być znowu wygórowana cena, bo choć specyfikacja imponowała, to przecież nie była warta aż 7500 USD – zaledwie rok po premierze (w międzyczasie do firmy powrócił Steve Jobs) Apple musiało ratować się drastycznym cięciem do poziomu 2000 USD i nic dziwnego, skoro nie udało się sprzedać nawet ściśle limitowanej ilości 12 tysięcy egzemplarzy.

3. Apple USB Mouse – 1998 r.

Kiedy Steve Jobs w 1997 roku powrócił do firmy i objął jej stery, postanowił nieco odświeżyć serię komputerów Mac, czego owocem były cukierkowo kolorowe modele iMac, które zaczęły wspierać nowy standard łączności, czyli USB. Apple postanowiło więc stworzyć pasujące do nich myszki i w 1998 roku na rynku pojawiło się Apple USB Mouse(zwana potocznie „krążkiem hokejowym) – sprzęt wyróżniał się okrągłym kształtem, który szybko okazał się jego największą bolączką. Myszka była bardzo nieergonomiczna – zdecydowanie zbyt mała, trudna w uchwyceniu i z tendencją do obracania się, a do tego posiadała tylko jeden przycisk. Nic więc dziwnego, że jej żywot był krótki i zakończył się już po dwóch latach od debiutu.

4. Power Mac G4 Cube – 2000 r.

Power Mac G4 Cube był przedstawicielem niewielkich komputerów typu SSF, ten sprzęt w kształcie kostki mierzył zaledwie 18 x 18 x 18 cm i zamknięty był w akrylowej obudowie o wymiarach 19.4 × 19.4 × 25.4 cm, przez co miał wyglądać nowocześnie i stylowo. Najwyraźniej producent za bardzo skoncentrował się na tym aspekcie urządzenia, nieco mniej uwagi przywiązując do jego użyteczności – sprzęt nie posiadał żadnych wentylatorów, więc miał tendencję do przegrzewania się, możliwości jego rozbudowy były mocno ograniczone ze względu na brak pełnowymiarowych slotów rozszerzeń, zabrakło tu też tak podstawowej rzeczy jak wejście audio. Jeśli dołożyć do tego narzekania użytkowników, którzy skarżyli się na pęknięcia plastikowej osłony i oczywiście wygórowaną cenę 1800 USD, to mamy pełen obraz porażki sprzętu, który spędził na rynku tylko rok.

5. iPhone 4 i afera antenowa – 2010 r.

Afera antenowa to doskonały przykład na piarową porażkę, której można było uniknąć, gdyby nie arogancja zarządu firmy. Zaraz po wypuszczeniu iPhone’a 4 w czerwcu 2010 roku okazało się, że ma on poważne problemy z odbiorem sygnału, a to za sprawą anteny „owiniętej” wokół telefonu, częściowo zasłanianej przez dłoń podczas użytkowania smartfona. Zamiast od razu przyznać się do popełnionego błędu, Steve Jobs w pierwszej kolejności obwiniał użytkowników, którzy podobno „trzymali telefon w zły sposób”.

Nie trzeba chyba wspominać, że na koncern spłynęła wtedy fala krytyki, a posiadacze felernych iPhone’ów zaczęli szukać domowych sposobów rozwiązania problemu – podobno wystarczył kawałek taśmy klejącej przyczepiony w konkretnym miejscu. Szybko pojawiły się też teorie spiskowe, ponieważ dziwnym zbiegiem okoliczności w tym samy czasie zadebiutowało pierwsze etui/opaska na iPhone’a, które „przypadkowo” zasłaniało problematyczny fragment obudowy. Apple ostatecznie rozwiązało problem oferując go wszystkim użytkownikom za darmo i zawracając pieniądze tym, którzy zakupili go wcześniej, ale wizerunek firmy i tak mocno ucierpiał.

6. Apple Maps – 2012 r.

Wprowadzony wraz z systemem iOS 6 serwis mapowy od Apple okazał się kompletną klapą – był tak fatalny, że jeden z jego użytkowników zgubił się w Australii na 24 godziny, ponieważ aplikacja wyprowadziła go w kompletnie nieznane obszary (takich ciekawych historii jest oczywiście zdecydowanie więcej). Tym razem szef firmy, Tim Cook, szybko przyznał się do błędu i w opublikowanym pod koniec września 2012 roku liście otwartym wprost nazwał aplikację iOS Maps porażką oraz zachęcał do korzystania z konkurencyjnego oprogramowania – szkoda tylko, że wraz z wprowadzeniem własnego serwisu mapowego Apple pozbyło się Google Maps, na którego powrót trzeba było czekać kilka miesięcy.

 

]]>
Paździerz Samsunga: prawie 120 mln dolarów dla Apple! http://pazdzierz.com.pl/2015/12/pazdzierz-samsunga-prawie-120-mln-dolarow-dla-apple/ Fri, 25 Dec 2015 10:25:49 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=24 Ława przysięgłych sądu w San Jose (Kalifornia) skazała Samsunga na zapłacenie amerykańskiemu konkurentowi Apple 119,6 mln dolarów za naruszenie jego praw patentowych przy projektowaniu nowych smartfonów

Samsung

fot. PAP/EPA/YNA

Wysokość zasądzonego odszkodowania daleko odbiega jednak od sumy 2,2, mld dolarów, jakiej domagał się Apple.

Ponadto sąd stwierdził, że Apple również naruszył prawa patentowe Samsunga przy projektowaniu telefonów iPhone 4 i 5 i skazał go na wypłacenie 158.400 dolarów odszkodowania. Samsung domagał się 6 mln.

Czytaj: Polskie patenty bez ochrony za granicą

Apple twierdził, że Samsung wykorzystał bezprawnie 5 jego patentów dotyczących funkcji przesuwania palcem po ekranie dotykowym smartfonu w celu jego odblokowania (slide to unlock).

Samsung odrzucał te oskarżenia i argumentował z kolei, że Apple naruszył jego patenty dotyczące kamer i transmisji nagrań wideo w smartfonach.

– Trudno uznać ten werdykt za zwycięstwo Apple’a. Zasądzona suma to mniej niż 10 proc. tej, jakiej domagał się Apple i prawdopodobnie nie jest wiele większa od sumy, jaką Apple musiał wydać dochodząc swych roszczeń – powiedział Brian Love, profesor prawa na uniwersytecie Santa Clara.

Apple i Samsung, dwaj najwięksi producenci smartfonów na świecie, już od wielu lat prowadzą spory sądowe o prawa do patentów i własności intelektualnej.

Czytaj: Początek końca dominacji Samsunga?

Dwa lata temu inny sąd skazał Samsunga na zapłacenie Apple’owi 930 mln dolarów odszkodowania stwierdziwszy, że wykorzystywał on technologię swego konkurenta. Jednak Samsung odwołał się od wyroku i walka w sądach wciąż trwa.

]]>
Paździerz Samsunga: Pożar w koreańskim gigancie! http://pazdzierz.com.pl/2015/11/pazdzierz-samsunga-pozar-w-koreanskim-gigancie/ Wed, 11 Nov 2015 18:21:02 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=22

Kilka dni temu opisałem sprawę marketingowej wpadki Samsunga, która okazała się być (prawdopodobnie) czyimś żartem. W komentarzach do tamtego tekstu przywołano jednak inną mini aferę z udziałem koreańskiego producenta. Korporacja zaliczyła przy niej poważną wpadkę wizerunkową, a sytuację postanowiła wykorzystać Nokia. Zachowanie fińskiej firmy mnie nie dziwi, postępowanie przedstawicieli azjatyckiego giganta nadal wzbudza konsternację. Podejrzewam, że część z Was kojarzy sprawę, ponieważ […]

Kilka dni temu opisałem sprawę marketingowej wpadki Samsunga, która okazała się być (prawdopodobnie) czyimś żartem. W komentarzach do tamtego tekstu przywołano jednak inną mini aferę z udziałem koreańskiego producenta. Korporacja zaliczyła przy niej poważną wpadkę wizerunkową, a sytuację postanowiła wykorzystać Nokia. Zachowanie fińskiej firmy mnie nie dziwi, postępowanie przedstawicieli azjatyckiego giganta nadal wzbudza konsternację.

Podejrzewam, że część z Was kojarzy sprawę, ponieważ ma już kilka dni, opisano ją w wielu branżowych serwisach, zaczęła żyć swoim życiem w mediach społecznościowych. Dotyczy ona właściciela smartfonu Galaxy S4, który zderzył się z problemem samozapłonu telefonu. Urządzenie było podłączone do ładowarki i w pewnym momencie pojawił się dym, a potem także ogień. Obeszło się bez ofiar i większych strat, ale użytkowanie takiego sprzętu nie ma oczywiście sensu – nawet jeśli zadziała, to nie ma pewności, że nie nastąpi kolejny samozapłon. Co robi użytkownik? Zwraca się do Samsunga z prośbą o wymianę sprzętu.
Przedstawiciele firmy nie dokonują wymiany od razu i domagają się dowodów. Można to oczywiście zrozumieć. Właściciel uszkodzonego smartfonu nagrywa film i… wrzuca go do Sieci. Opowiada w filmiku co się stało, pokazuje uszkodzony produkt, przestrzega. Jak reagują pracownicy korporacji? Przysyłają do autora dokumenty, coś w rodzaju lojalki, w której obiecują nowy smartfon (bezpłatna wymiana), ale pod pewnymi warunkami: użytkownik ma usunąć film z Internetu i nie wspominać więcej o tej sprawie. Właściwie powinien o niej zapomnieć. Osoby, które nie znają sprawy zapewne domyślają się, że użytkownik nie podpisał papierów. Co więcej, nakręcił kolejny film i opowiedział o żądaniach Samsunga – firma ewidentnie nie zrobiła na nim dobrego wrażenia.

Dopiero drugi film nagłośnił samozapłon, przyciągnął do tematu internautów oraz media, zapewnił popularność pierwszemu nagraniu. Jest wielce prawdopodobne, że awaria nie zyskałaby na rozgłosie, gdyby pracownicy firmy inaczej zareagowali po pierwszym filmie. Takie wypadki nie są wyłącznie domeną sprzętu Samsunga – płoną, a nawet wybuchają także produkty innych marek. Czasem wiąże się to z ofiarami śmiertelnymi – wpadki tego typu zalicza nawet Apple. Problemem nie jest to, że zapalił się jeden smartfon na kilka milionów, ale to, jak potraktowano klienta. W tym przypadku Samsung dolał oliwy do ognia i nakręcił machinę, od której sam ucierpiał.

]]>
Paździerz Apple: 2 pierwsze, historyczne wpadki Apple. http://pazdzierz.com.pl/2015/10/pazdzierz-apple-2-pierwsze-historyczne-wpadki-apple/ Fri, 30 Oct 2015 11:18:14 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=18 Apple to niewątpliwe jedna z firm, które w ostatniej dekadzie pochwalić mogą się największymi sukcesami w branży technologicznej, a za sprawą takich urządzeń, jak smartfony iPhone i tablety iPad, a także nieco odchodzące już w cień iPody, koncern stał się potentatem runku mobilnego. Nie oznacza to jednak, że wszystko mu po drodze wyszło, ponieważ ma na swoim koncie również kilka mniej lub bardziej spektakularnych porażek – to właśnie im postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej, przypominając największe rysy na niemal idealnym obliczu amerykańskiego giganta.

1. Apple III – 1980 r.

Chcąc skapitalizować bezprecedensowy sukces Apple II micro, producent robił co w jego mocy, żeby jak najszybciej dostarczyć na rynek jego następcę, co nastąpiło w 1980 roku w momencie premiery Apple III. Komputer ten cierpiał jednak na wiele przykrych przypadłości, jak przegrzewanie (brak wbudowanego wentylatora) czy układy wyskakujące ze swoich gniazd, a nie pomogły tu także nowy system operacyjny SOS i wysoka cena (3500 USD). Nawet Jobs stwierdził wówczas, że „stworzyliśmy Apple II w sześć osób i stał się on najpopularniejszym komputerem, a nie wyszło to z Apple III, kiedy do dyspozycji w korporacji było ponad 1600 osób”. Trzy lata później zadebiutował wprawdzie model III plus, w którym poprawiono wszystkie niedoskonałości poprzednika, ale nie zdołał on zapobiec tej pierwszej komercyjnej porażce Apple.

2. Lisa – 1983 r.

W tym samym roku co Apple III plus amerykański koncern wprowadził do sprzedaży komputer o nazwie Lisa, był to jeden z pierwszych tego typu sprzętów przeznaczonych na masowy rynek – bazował na graficznym interfejsie użytkownika (GUI) i posiadał myszkę. Sprzęt imponował wówczas swoją zaawansowaną technologią i mógł pochwalić się takimi funkcjami, jak wielozadaniowość i ochrona pamięci. W tym przypadku gwoździem do trumny okazała się zbyt wysoka cena, bo Apple w dniu premiery życzyło sobie za urządzenie „jedyne” 9995 USD – nawet w dzisiejszych czasach jest to kwota astronomiczna, a mówimy przecież o latach osiemdziesiątych. Nic więc dziwnego, iż sprzęt okazał się mało atrakcyjny zarówno dla klientów indywidualnych, jak i biznesowych, a koncern zakończył jego produkcję już w 1986 roku. Istnieje nawet „legenda”, że Apple zakopało w okolicach Utah znaczną ilość komputerów Lisa, żeby uniknąć płacenia za nie podatku.

]]>
Paździerz Apple: 2 kolejne, historyczne wpadki Apple. http://pazdzierz.com.pl/2015/10/pazdzierz-apple-2-kolejne-historyczne-wpadki-apple/ Fri, 02 Oct 2015 18:19:40 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=20 3. Newton MessagePad – 1993 r.

Newton MessagePad to z kolei pomysł, który nieco wyprzedzał swoje czasy – mowa tu o osobistym cyfrowym asystencie, czyli tzw. palmtopie, zaprojektowanym przez Johna Sculley’go (to właśnie on „pozbył się” Steve’a Jobsa w 1985 roku). Wypuszczony na rynek w 1993 roku sprzęt miał za zadanie analizować i w inteligentny sposób interpretować nasze personalne informacje, a następnie zgodnie z nimi organizować nasze życie. Niestety idea ta została pogrzebana przez niebywale krótki czas pracy na baterii, nieporęczność urządzenia (ważyło ono 635 gramów), wysoką cenę, nieczytelny wyświetlacz i niedopracowane funkcje, jak kiepskie rozpoznawanie ręcznego pisma. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że nie wszystkie rozwiązania z Newtona były fatalne, bo niektóre z nich Apple wykorzystywało w swoich następnych sprzętach, np. PalmPilocie.

 

4. Copland OS – 1994-96 r.

Kiedy w 1994 roku Gil Amelio stanął na czele firmy, postanowił nieco unowocześnić system operacyjny Mac OS i za jego sprawą rozpoczęto prace nad nowym systemem o nazwie kodowej Copland. Zespół inżynierów pracujących nad tym projektem zdołał stworzyć takie technologie, jak OpenDoc czy QuickDraw GX, jednak nie udało mu się dostarczyć sprawnie działającego systemu. Zaprezentowana w 1995 roku na WWDC wersja była wysoce niestabilna, a obiecywana na maj 1996 roku oficjalna beta również nie doszła do skutku. CEO w końcu zdał sobie sprawę z faktu, że musi szukać alternatyw i zaczął rozglądać się za ofertami poza firmą – był nawet bliski zakupu Be OS od swojego byłego pracownika, Jean-Louisa Gassée, ale ten okazał się zbyt drogi. Koncern ostatecznie zwrócił się do Steve’a Jobsa, który wykorzystał swój NextStep OS jako podwaliny pod nową wersję Mac OS, co na dobre rozwiązało sprawę Copland.

]]>
Paździerz Samsunga: Wpadka, z której Samsung wyszedł obronną ręką! http://pazdzierz.com.pl/2015/09/pazdzierz-samsunga-wpadka-z-ktorej-samsung-wyszedl-obronna-reka/ Thu, 17 Sep 2015 13:15:59 +0000 http://pazdzierz.com.pl/?p=16 Pomyłki i wpadki zdarzają się każdemu i ciężko ich uniknąć. Nie warto się o nie złościć, ale pod jednym warunkiem: jeżeli zostanie nam to odpowiednio wynagrodzone. Samsung, na szczęście, zdał ten egzamin.

Sprzęt i oprogramowanie komputerowe to kawał złożonego mechanizmu. Miliony zależnych od siebie zmiennych powodują, że przeróżne drobne usterki (a czasem i poważniejsze) są wręcz nieuniknione. Dlatego też za każdym razem, jak mi się coś popsuje, czy to komputer, telefon, czy jakaś aplikacja, nie przeklinam producenta trzy pokolenia wstecz i dwa naprzód. I tak jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak czołowe produkty na rynku są dopracowane i dopieszczone.

Wspominałem, że nie przeklinam? No tak, ale do pewnego momentu. W pełni rozumiem czyjeś wpadki i pomyłki, ale spodziewam się, że te zostaną szybko usunięte a mi oczekiwanie na naprawę zostanie jakoś wynagrodzone. Popsuła mi się Nokia? Naprawa trwała dwa tygodnie, a na czas naprawy otrzymałem telefon zastępczy. Popsuł mi się HTC? Na naprawę czekałem 1,5 miesiąca, telefon musiałem sobie sam zorganizować, a korespondencja ode mnie do serwisu z zapytaniem „kiedy mój telefon do mnie wróci” była ignorowana. Jedne firmy przyznają się, że ich konsole do gier są wadliwe, oferują bezpłatną wymianę na nową i wydłużają okres gwarancyjny. Inne firmy tłumaczą, że źle trzymam swój telefon i że się nie znam. Jak myślicie, produkty których firm będę dalej chętnie kupował i polecał innym? Te, które się rzadziej psują? Niezupełnie, bo jednostka to kiepska próba statystyczna. Ale w momencie, kiedy mam problem i firma dwoi się i troi, bym o nim jak najszybciej zapomniał, to wiem, że chcę dalej owej firmie dawać moje pieniądze.

Tego typu plusa właśnie zarobił u mnie Samsung. Jak się okazało, firma ta wprowadziła na rynek chiński smartfony, które miały wadliwe układy pamięci. Problem dotyczy siedmiu modeli telefonów, w tym flagowca z serii Galaxy Note. Samsung miał pełne prawo wzruszyć ramionami i realizować serwis gwarancyjny, do czego zobowiązuje go prawo i etyka. Zrobił jednak znacznie więcej.

Firma ogłosiła, że każdy wadliwy smartfon, niezależnie od tego, czy jest objęty okresem gwarancyjnym, czy też już ów okres minął, zostanie naprawiony, za darmo. Na dodatek, wszystkie smartfony, które zostały wyprodukowane przed 30 listopada 2012 roku, otrzymują automatycznie dodatkowy rok gwarancji od Samsunga. Sam Samsung zainwestował też w skromną kampanię reklamową w chińskich drukowanych mediach, w których, tak po prostu, przeprasza za swoją wpadkę.

I to jest dokładnie to, co powoduje wzrost mojego szacunku do danej firmy. Nie wiadomo (a przynajmniej ja się nie dokopałem do tych informacji) kto zawinił, jeżeli chodzi o układy pamięci w tychże wadliwych smartfonach. Samsung nie pierze jednak tych brudów publicznie. Sam sobie to wyjaśni z podwykonawcą (chyba, że to są układy produkowane w jego fabrykach, ale wtedy tym bardziej będzie wiedział co robić), a odpowiedzialność bierze na siebie. Ułatwia naprawę, nie wymaga formalności i wydłuża okres gwarancyjny. Gdybym to ja był tym Chińczykiem z wadliwym Galaxy Notem, to po takim traktowaniu, chętnie bym kupił kolejny telefon tej firmy. Mimo iż urządzenie okazało się ewidentnie wadliwe.

]]>