Paździerz Apple: Super Bowl 2016 okazało się być antyreklamą!

Wpadka Apple’a. Podczas Super Bowl 2016 Tim Cook zrobił iPhone’owi niezłą antyreklamę

Super Bowl – największe wydarzenie sportowe w USA, podczas którego wielkie firmy wydają miliony dolarów na emisję spotów reklamowych będących często małymi arcydziełami. CEO Apple’a – w myśl filozofii „Think different” – podczas tegorocznego finału postanowił wykorzystać całe zamieszanie i strzelić prowadzonej przez siebie firmę w stopę

Plan był niezły.

  1. Bądź Timem Cookiem.
  2. Wejdź na Twittera.
  3. Wrzuć tweeta z gratulacjami dla zwycięskiej drużyny.
  4. Dorzuć zdjęcie udowadniające, że jesteś na stadionie i celebrujesz to jakże ważne dla Amerykanów kulturalno-rozrywkowe święto.
  5. Ludzie widzą, że nie jesteś tylko nudnym, krwiożerczym prezesem i potrafisz się bawić z rodakami.

Czy coś może pójść nie tak? Raczej nie. No, chyba że prowadzona przez ciebie firma stworzyła smartfona bedącego najpopularniejszym aparatem fotograficznym świata, a udostępnione przez ciebie zdjęcie wygląda tak:

Zdjęcie z profilu Tima Cooka na Twitterze

Co prawda wyżej napisałem, że zdjęcie zrobiono na stadionie, ale pewności nie mam. W zasadzie równie dobrze mogą to być ludziki LEGO na zielonym dywanie. Doceniam jednak poświęcenie — w kolejnej edycji konkursu „iPhone Photography Awards” żaden fotograf nie będzie przegrany, bo Tim Cook zagrzał już ostatnie miejsce.

Żarty żartami, ale żeby była jasność: nie wiadomo, czy Tim Cook osobiście zrobił i udostępnił tę fotkę, bo nietrudno się domyślić, że swojego konta na Twitterze nie prowadzi sam. Nie zostało też powiedziane wprost, że zdjęcie zrobiono iPhone’em (choć charakterystyczne proporcje 4:3 na to wskazują). Tyle tylko, że to wszystko i tak nie ma znaczenia.

To ogromna wpadka, bo liczy się tylko to, co widzą ludzie

A ludzie widzą fatalnej jakości zdjęcie na oficjalnym profilu CEO firmy tworzącej iPhone’y. Historia zna przypadki, kiedy fotki i filmy pochodzące rzekomo ze smartfona były retuszowane lub robione profesjonalnym sprzętem, ale coś takiego to absolutny ewenement. Na reakcję internautów nie trzeba było zresztą długo czekać.

Pod wpisem Tima Cooka pojawiły się dziesiątki tweetów, których autorzy polecają mu zakup Galaxy S6 czy LG G4. Konkurencja ma zatem pełne pole do popisu.